WIERSZE
Najnowsze wiersze
NATUROLUBNA
„w twoich słowach tak było mi zawsze do twarzy”
/W. Melcer/
twój portret usypała z piasku, ulepiła z gliny,
ułożyła z liści, kamyków i piór.
zobacz – jaki jesteś prawdziwy; twoje serce bije,
lśnią oczy, głodne dłonie szukają niecierpliwie.
we włosy nawtykała ci gwiazd, płatków magnolii
i wiatr który rozwiewa wszelkie wątpliwości.
ubrała cię w noc; w pola zamglone, sady, ogrody;
pachniał jabłkami, dzikim miodem, szafranem.
przywiąże się do ciebie ćwierkaniem wróbli,
szumem liści, rzeką, wilgotnym mrokiem bagien.
a jeśli, z twojego żebra jest, zgadnie, czego się boisz.
przez sen twój przejdzie cicho jak sarna.
kwiaty, których nie włożyła do wody, więdną
obok twoich kluczy, koszuli i butów.
w miejscu, gdzie było żebro,
posieje jaskółcze ziele i krwawnik.
***
gdy tylko cię zobaczyła wiedziała
to nie jest zwykłe spotkanie
zwykły wieczór w obcym
mieście
niosłeś jej serce
wysoko
do zawrotu głowy
nocy bezsennych
do wierszy pisanych w gorączce
do małych zazdrości
smak pomarańczy współgrał
z ogniem w kominku skórę różowił
szelest słów wędrówka ust
śnieg układał pledy zasp zakrywał
wścibskie ślepia gwiazd
został ci tylko śnieżnobiały rąbek koszulki
w niespokojnych snach w bieli
biel
***
gdy tylko cię zobaczyła wiedziała
to nie jest zwykłe spotkanie
zwykły wieczór w obcym
mieście
niosłeś jej serce
wysoko
do zawrotu głowy
nocy bezsennych
do wierszy pisanych w gorączce
do małych zazdrości
smak pomarańczy współgrał
z ogniem w kominku skórę różowił
szelest słów wędrówka ust
śnieg układał pledy zasp zakrywał
wścibskie ślepia gwiazd
został ci tylko śnieżnobiały rąbek koszulki
w niespokojnych snach w bieli
biel